O:Poziom przepisow

Home Forums Działy Hudy Park Poziom przepisow O:Poziom przepisow

Anerite
Participant
Posted on 3 listopada 2009 at 04:01

Kontynuuje.
Co sa warte te przepisy na tyle roznych konkursow? A nic. Sa to w wiekszosci przepisy znane od setek lat i publikowane w dziesiatkach ksiazek kucharskich, to o co chodzi? Trzeba podawac dawno znane przepisy, czy maja byc oryginalne wlasne? Czy nikt jeszcze nie slyszal, jak sie smazy jajecznice na boczku lub kielbasie? Kazdy wie jak robic puree ziemniaczane itd. brakuje tylko jeszcze jednego przepisu, jak zagotowac wode, aby jej nie przypalic.
Ja wiem, ze glownie chodzi o publikowanie przepisow znanych firm, jak Knorr i innych, ale czy przepisy znane od wiekow maja byc uznane jako nowe i rewolucyjne? Ludzie, pekac ze smiechu. A takie dziwne slownictwo, jak kroic kielbase w kolka (czy nie w plasterki przypadkiem?) albo udziwnianie zwyklej zasmazki to juz trudno wyrazic, co to znaczy. Przepraszam za dygresje, ale kazdy wie, co to jest krawat, czy moze nie? Otoz kiedys jakis madrala sprzedawal krawaty jako „zwis meski” . Hahaha. To mozna roznie zrozumiec. Zasmazka to zasmazka, a nie jakies zacieranie maki z tluszczem, po co udziwniac? O co glownie chodzi? O to, co sa warte powtarzane przepisy, dawno podane. Kiedys w pewnym konkursie ktos zostal wykluczony z konkursu tu na Pychotce, bo byly podane znane przepisy nie swoje. To jak to jest teraz? Nie ilosc ale jakosc sie liczy. Ale slownictwo w tych przepisach, to juz glowa boli. Czy nikt juz nie wie jak sie wyrazac poprawnie po polsku? Przepisy niedopracowane tez nie powinny byc brane pod uwage, bo nie „kazdy wie” jak sie robi, sa tacy, co sie dopiero ucza gotowac, a przepisy sa dla nich tez.

Register Lost Password
Username
Password
Confirm Password
Email
Username or email