Odp:szukam przepisu…

Anerite
Participant
Posted on 7 marca 2006 at 23:38

Dorocik, bardzo dziekuje za szczera relacje. Ja moge kupic gotowe corndogi zrobione profesjonalnie, ale ich nie lubie, no nie lubie i juz, choc sa zrobione jak nalezy, ale tam musi byc maka kukurydziana. W nalesnikowym ciescie mozna smazyc bez maki kukurydzianej, ale takiego przepisu nie podawalam, tylko ze mozna. Przepisy pochodza z sieci, ja wole dobre (nie falszowane) parowki ugotowane z dodatkami, mozna zapiec, ale jesli komus smakuja corndogi, znaczy, ze musial jesc zrobione dobrze, a przepis to nie wszystko. Tak ogolnie, te corndogi czy cokolwiek w nalesnikowym ciescie MUSZA byc smazone w glebokim tluszczu, musza plywac, jesli smazone na kilku lyzkach oliwy na patelni, to wlasnie taki skutek, nasiakaja tluszczem. Temperatura tluszczu musi byc bardzo wysoka, ale musi go byc DUZO i o to chodzi. Tak samo jak frytki czy inne podobne wyroby, np. paczki – musza byc smazone w glebokim tluszczu i w b. wysokiej temp. powtarzam. Nie smazy sie paczkow na patelni tylko w glebokim tluszczu i to o to chodzi. Gdybys uzyla tluszczu na wysokosc 5 cm conajmniej i stosowala b. wysoka temperature, to niemozliwe by bylo, zeby corndogi wypily caly tluszcz. Blad tkwi w wykonaniu i moze niezrozumieniu techniki, bo to nie jest smazenie nalesnikow, to jest prazenie w glebokim tluszczu koniecznie. Przepisy nie moje, ale napewno dobre. Trzeba stosowac wszystkie zalecenia, bo to nie jest wszystko jedno. Inna sprawa, ze ta otoczka z maka kukurydziana moze nie smakowac, mnie nie smakuje, ale jesli odpowiednio zrobione nie maga byc nasiakniete tluszczem itd. bo to jest tajemnica smazenia w glebokim tluszczu. Jesli jeszcze kiedys chcesz sprobowac, to stosuj sie dokladnie do zalecen, inaczej nic nie wyjdzie. Chodzi o to ze technika przyrzadzania niektorych potraw ma zasadnicze znaczenie i gdy nie przestrzegana – nie daje wynikow. Zycze nastepnych pozytywnych wynikow, nie polecam "ulepszania" w takich potrawach, co mozna zmienic, to jedynie doprawienie do smaku, mniej, czy wiecej przypraw, ale nie technike. Pozdrawiam, Anerite.
PS. A jesli tluszczu bylo tyle, ile trzeba, to temperatura byla za niska. Warto kupic specjalny termometr jesli sie lubi potrawy smazone w glebokim tluszczu, bo za niska temperatura tez spowoduje nasiakanie.
Edytowany przez: anerite, w: 2006/03/07 20:43

Edytowany przez: anerite, w: 2006/03/07 20:47

Register Lost Password
Username
Password
Confirm Password
Email
Username or email