Ta mała Belgia

marek
Participant
Posted on 9 lutego 2005 at 23:25

[color=#FF0000][i]Autork± tekstu jest Vjesja.[/i][/color]

Rzeczywi¶cie ma³a, ledwie j± widaæ na mapie. Dziesiêciokretnie mniejsza od Polski a i ludno¶ci tyle , co kot nap³aka³ – ok.10mln.
Kraj niewielki ale za to sztuka kulinarna na wysokim poziomie.
Nie ka¿dy wie, ¿e Belgia ma olbrzymi± produkcjê serów twardych. Jest ich masa, ostatnio pojawia sie coraz wiêcej niskot³uszczowych. Oko³o 400 gatunków piwa, to nie byle co. Du¿o gatunków serów i piwa jest wyrabianych przez opactwa, gdzie ojcowie zazdro¶nie strzeg± receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Naturalnie znana jest wszêdzie belgijska czekolada, znakomita. Szkoda, ze nie dla mnie – cholesterol.
Mieszkam w Antwerpii, w portowym molochu, ktory wrze i kipi ¿yciem. Antwerpia, to mieszanka ro¿nych ras i narodowo¶ci. Dziêki temu , to tak¿e mieszanka ró¿nych restauracji i sklepików. Restauracje s± przewa¿nie na wysokim poziomie, szczególnie te w centrum, gorzej ze sklepikami. Nie ma co narzekaæ, poniewa¿ tutaj mo¿na dostaæ prawie wszystko. Prawie, bo jednak bia³y ser jest trudny do zdobycia. Pojawia siê czasem w polskim sklepie, ale trzeba na niego zapolowaæ. Na codzieñ bia³y ser dostaæ mo¿na w du¿ym supermarkecie, ³adnie opakowany, niedu¿y i zgrabniutki – taki do ogl±dania. Mo¿na go oczywi¶cie i kupiæ, ale z takiej ma³ej ilo¶ci nie da siê nic zrobic. Mo¿na kupiæ go i wiêcej, ale najpierw to mo¿e wygraæ w totka? Bia³y ser jako luksusowy towar? Dla nas ¶mieszne. Krewetki s± tañsze i to jest to , czym siê tutaj delektuj±. Krewetki, ostrygi, ma³¿e, ¿abie udka , kraby i ¶limaki. Wyobra¿acie sobie rozpoczêcie Wigilii taka przystawka; ostrygi pokropione sokiem z cytryny i obowi±zkowo popite szampanem. Dla mnie brrryyy! Jest masa przepisów na te specja³y, niektórymi siê z Wami podzielê. Tutaj siê masowo chodzi do restauracji. Niektórzy , tak jak i my , szukaj± ci±gle nowych, do dobrych siê wraca. Konkurencja w gastronomii jest olbrzymi±, wiêc mo¿esz liczyæ na ¶wietny posi³ek , podany po królewsku czy to w chiñskiej, greckiej czy innej restauracji. Belgowie to smakosze i ob¿artuchy. Wszystkie dobre restauracje prosperuj± znakomicie. Du¿a ich koncetracja jest w okolicy wielkiego kina, w centrum. Znajdziesz tam wszystkie smaki ¶wiata. W weekendy jest t³oczno – wszêdzie. W dzieñ powszedni te¿ nie jest pusto, ale ju¿ w ¶wiêta siê nie wci¶niesz. Rezerwacjê porobiono du¿o wcze¶niej. Ta ró¿norodno¶æ kuchni jest tu obecna na ka¿dym kroku, poniewa¿ belgijska kuchnia- to praktycznie kuchnia francuska, no z wyj±tkami. Najwiêksza specjalno¶æ? Frytki, frytki jeszcze raz frytki. S± dla Belgów jak ry¿ dla Azjatów. Jada siê frytki z majonezem. Zreszt±, majonez to tu siê jada do wszystkiego, do surowych warzyw, do miêsa, do kanapek itp. Najbardziej powszechne danie, no to chyba jednak befsztyk z frytkami. To specjali¶ci w sma¿eniu miês. Argentyñskie restauracje oferuj± tu befsztyk wa¿±cy 500 g . I wiedz±, co robi±, amatorów jest sporo. Inne pyszno¶ci, to nale¶niki. Z owocami, lodami, sosami, bit± ¶mietan±, czekolad±, itp.. Przewa¿nie na s³odko, pyszne, przepyszne. Naturalnie lody i sorbet – z tym co nale¶niki. Ogromne porcje, bardzo dekoracyjne i wspania³e. W Polsce znalaz³am jednak wiêcej smaków.
Na ruchliwej , handlowej ulicy, w po³udnie siê wyludnia, zape³niaj± siê lokale – czas na lunch. Smos – bagietka przeciêta wzd³u¿, posmarowana mas³em albo majonezem, na to szynka, ser, starta marchewka, ugotowane, pokrojone jajko, ¶wie¿y ogórek, pomidor i majonez. Bardzo smaczne. Jak to je¶æ? No¿em i widelcem, nie da siê inaczej, wyp³ywa. To tez czas na nalesniki, cieple wafle, tosty.
Jest tak¿e czas na popo³udniow± kawê , do tego likier no i mo¿e co¶ z deserów. Ciasta nie smakuj± mi za bardzo, ale ju¿ ciasteczka, puddingi, musy, kremy -palce lizaæ.
Typowe ciasto, to ry¿owe, z chleba i z owocami, Nic specjalnego. Wszêdzie obecne s± speculoos – rodzaj twardych pierniczków do kawy. Wszêdzie mo¿na dostaæ szarlotkê na ciep³o, z bit± ¶mietan± i ga³k± lodów waniliowych. Za najlepszy deser uwa¿am jednak owoce. S± na co dzieñ, w ka¿dym mieszkaniu, w sporym wyborze.
Nic dziwnego pomarañcze, mandarynki, mango, banany, jab³ka, gruszki, ¶liwki – nie s± drogie ale za to czarne jagody, maliny, porzeczka, agrest, je¿yny ,wi¶nie s± sprzedawane w aptekarskich dawkach, z powodu cen rzecz jasna.
Nigdzie nie znajdzie sie korzenia pietruszki.Nie ma i cze¶æ. Nie wiedz±, co trac±. Zreszt± tu siê nie robi surówek, podaje sie surowe warzywa albo duszone, pieczone, smazone. Sma¿y siê wszystko z zielon± sa³at± w³acznie .Warzywo nr.1 to cykoria. Surowa, sma¿ona, duszona.
Du¿y wybór ryb, najbardziej popularny to jednak ³oso¶. W tej ogromnej liczbie ryb oferowanych przez rynek, znajd± sie tylko dwa gatunki s³odkowodne : pstr±g i wêgorz. Czasem mo¿na trafic karpia. Z miês i drobiu jada siê wszystko, przyrz±dza sie na tysi±ce sposobów – wp³yw innych kultur daje znaæ o sobie. Umówmy siê, ¿e bêdê przekazywaæ Wam przepisy z mojego terenu a nie typowo belgijskie. Kto to dzisiaj wie , co tu belgijskie a co nie. Chyba tylko historycy. Mam jedn±, jedyn± ksi±¿eczkê z regionalnymi potrawami, ró¿ni± siê jak i dialekty tutaj. Tam wszystko na 100% jest belgijskie, reszta ? …… Belgijskie jest przesiadywanie na tarasach i zjadania wszystkiego ze smakiem – byleby dobre by³o. Trudno wszystko przekazaæ, macie pytania? Chêtnie odpowiem, macie ¿yczenia, co do przepisów? Chêtnie spe³nie.Pozdrowienia

Post edited by: tinca, at: 2005/02/10 08:45

marek
Participant
Posted on 10 lutego 2005 at 23:52

¦wietny tekst Vjesja, bardzo ciekawie to uje³a¶.

Katarzyna
Participant
Posted on 12 lutego 2005 at 19:36

Francuzi s³yn± z celebrowania posi³ków, ponoæ jest to powód, dla którego we Francji nie ma problemu nadwagi, mimo ¿e du¿o jedz±. A jak to wygl±da w Belgii? Czy posi³ki te¿ s± takie wa¿ne?
Szczerze mówi±c nie s³ychaæ wiele o kuchni belgijskiej, dlatego przeczyta³am Twój tekst z wielkim zainteresowaniem. Z tego co piszesz zrozumia³am, ¿e z jednej strony jest mocno podobna do francuskiej (te¿ taka wyszukana?), z drugiej strony te koszmarrrrne fryty! A Twoja ulubiona potrawa belgijska?
Pozdrawiam
B.

Post edited by: Bazylia, at: 2005/02/12 16:37

admin
Keymaster
Posted on 13 lutego 2005 at 12:56

Bazylko, tak , tutaj tez sa wyszukane potrawy i to jak jeszcze.Sa dopracowane w szczegolach i b.dekoracyjnie pdawane. I do tego smaczne z bardzo nieraz wyrafinowanym smakiem.Sposob przyrzadzania tez sie rozni do polskiego.
Wszystko jest krocej smazone, krocej gotowane itp. Jedynie skladniki przygotowuje sie czesto wczesniej.Jest tak duzo skomplikowanych dan, ze nie odwazam sie ich wykonac.W kuchni francuskiej , to moj maz kroluje, a moja kuchnia to juz kombinacja polskiej i francuskiej.Dania sa szybko wykonane i swieze podawane. Odgrzewane nie sa smaczne, poniewaz nie wszystko nadaje sie odgrzewania.
Tutaj rozkoszuja sie jedzeniem, wina, atmosfera.Pobyt w restauracji to raj dla podniebienia i spokoj dla ducha.
Moje ulubione danie hmm…Trudne, bo za kazdym razem mowie, ze to teraz jest moje ulubione danie. Z mies lubie cielecine i wolowine, z ryb – ryby, z owocow morza – morze, z drobiu – drob, a z deserow wszystko bez kokosu. I to jak jest przyrzadzone nie ma znaczenie.
W restauracji , za kazdym razem staram sie wybierac cos innego, w domu gotuje sie z fantazja, nie trzymajac sie przepisow. Za kazdym razem jest inny smak i ostani jest zawsze moj ulubiony, az do nastepnego, ktory zachwyca mnie – az do nastepnego itd……
Az dziwne, ze jeszcze nie jestem grubasem.

admin
Keymaster
Posted on 17 lutego 2005 at 17:39

Vjesja swietny tekst.
Dodam tylko,ze frytki jada sie z wieloma sosami,i nie zawsze z majonezem(wielu Belgow majonezu nie lubi).
W Zachodniej Flandrii nie uzywa sie widelca podczas jedzenia ‚broodjes’,jakis dziwny zwyczaj 😉
Racja,ze kazda prowincja ma wlasne przysmaki i warto probowac ile mozna.
Osobiscie uwielbiam tarty wisniowe z Limburga i polecam wszystkim lakomczuchom 🙂
pozdrawiam!!

marek
Participant
Posted on 17 lutego 2005 at 17:50

Witaj Flandi. 🙂 Mo¿e i Ty co¶ napiszesz?

You must be logged in to reply to this topic.

Register Lost Password
Username
Password
Confirm Password
Email
Username or email