produkt 2008 roku ?

Tomek Komar
Participant
Posted on 17 stycznia 2009 at 16:13

jaki jest waszym najl spozywczy produkt zeszlego roku ? :> albo czy wogole taki ma prawo byc ? 🙂

marek
Participant
Posted on 17 stycznia 2009 at 18:27

Trudne pytanie. Wątpię czy ktoś na nie odpowie.

Tomek Komar
Participant
Posted on 19 stycznia 2009 at 13:34

wlasnie widze…liczylem, ze ktos doceni jakis nowy produkt nowatorski, ale jak sie sam zastanowie to tez raczej korzystam stale z tych saych produktow sporadycznie probujac nowinek…

Ewelina B
Participant
Posted on 13 lutego 2009 at 17:51

No to ja coś podpowiem – odkryłam w zeszłym roku coś nowego. Mianowicie chrzan wasabi – jest pyszny o pięknym groszkowym kolorze, na mie działa hipnotyzująco. Produkuje go firma … upss mogę podać nazwę ? czy nie za bardzo ?

Anerite
Participant
Posted on 13 lutego 2009 at 22:15

Wasabi to jest japonski chrzan trudno go dostac i troche drogi. Bywa gotowy w pascie a czasem w proszku, do zrobienia pasty samemu. Wasabi jest duzo ostrzejszy od chrzanu, ktory znamy. Robia tez majonez wasabi, jest to majonez o smaku chrzanu. Tym sie troche zawiodlam, jest zbyt lagodny moim zdaniem, no ale majonez nie moze byc ostry. Na paste poluje, bo lubie wszelkie ostre przyprawy, ale nie udalo mi sie kupic, choc poluje na to od lat.
Wasabi nie jest jednak zadna nowoscia spozywcza 2008 roku. Ten produkt istnieje od bardzo dawna, tylko wlasnie trudno go dostac, dlatego zdaje ci sie ze jest nowoscia, bo akurat trafilas. Widze ze masz szczescie „loteryjne”, moze powinnas grac na loterii, jesli jeszcze nie grasz, moze trafisz cos okraglego. Powodzenia.
Nowosci spozywczych jest pelno co roku, sa to rozne gotowce, bardzo chwalone w reklamach ale nie warte uwagi, ze wzgledu na maksymalna zawartosc chemii w dodatkach.

marek
Participant
Posted on 13 lutego 2009 at 23:05

[b]Ewelosa napisał:[/b]
[quote]No to ja coś podpowiem – odkryłam w zeszłym roku coś nowego. Mianowicie chrzan wasabi – jest pyszny o pięknym groszkowym kolorze, na mie działa hipnotyzująco. Produkuje go firma … upss mogę podać nazwę ? czy nie za bardzo ?[/quote]
Nowość to to nie jest ale skoro go okryłaś w ubiegłym roku faktycznie można go za nowość uznać. Dla mnie to też rewelacja smakowa. Co do firm, jest ich naprawdę dużo.

Anerite
Participant
Posted on 14 lutego 2009 at 08:52

Nowosc to ma byc faktycznie nowosc, a nie kiedy ktos to odkryl. Sorry.

Ewelina B
Participant
Posted on 14 lutego 2009 at 21:55

Ależ ja wiem co to jest wasabi 🙂 i wcale nie jest aż tak trudny do dostania – u mnie w osiedlowym sklepie jest. A nowości wcale nie muszą być naszprycowane chemicznie do granic możliwości. Wszystko zależy co kto uważa za nowość 🙂

Anerite
Participant
Posted on 14 lutego 2009 at 22:23

Ewelosa, naturalnie ze wiesz co kupilas, ale forum jest dla innych tez i moze nie wszyscy wiedza co to jest. Widzialam takie pytania na innej stronie i wiadomosc jest dla tych, co nie wiedza. Po prostu uprzedzilam pytania. Fajnie, ze na Twoim osiedlu jest, a ja wlasnie tu nie moge dostac 🙁 , wiec nie wszedzie jest tak samo.

marek
Participant
Posted on 15 lutego 2009 at 13:26

Więc ja stawiam na rybę PANGA, wydaje mi się że wprowadzono ją do obrotu handlowego w ubiegłym roku. I proszę nie pisać że hodowana jest w sadzach bo to dzisiaj już norma, np łosoś norweski, czy też że pobudza się je do rozmnażania hormonami, bo już 100 lat temu w Polsce aby pobudzić karpie do tarła wstrzykiwana im roztwór mózgu pobranego z innego karpia. Panga jest smaczna i poddająca się każdej obróbce kulinarnej.

Iza
Participant
Posted on 24 lutego 2009 at 22:35

Panga chyba już jakiś czas temu była wprowadzona do handlu, ale mniejsza o większość… ja w ostatnim roku zakochałam się w serach pleśniowych do tej pory nie wiedziaąłm, że to takie dobre jest

Anerite
Participant
Posted on 24 lutego 2009 at 22:50

Nowosc to to naprawde nie jest, sery plesniowe jada sie od bardzo dawna. Prawda, ze sa pyszne i maja szerokie zastosowanie w kuchni, od deski serow do sosow zimnych i cieplych, do pieczonego drobiu i nie tylko, do zapiekanek, do nadzienia np. warzyw itd.
PS. Udalo mi sie dostac paste Wasabi i do tego jeszcze sos Wasabi, o czym nie wiedzialam, ze istnieje, ale to tez chyba nie nowosc, tylko moje odkrycie.

marek
Participant
Posted on 25 lutego 2009 at 01:09

Twoje nowe odkrycie, więc dla Ciebie nowość 🙂

Tomek Komar
Participant
Posted on 25 lutego 2009 at 17:47

a orientujecie sie moze jaki sos wykorzystuje sie w burrito meks ? :>

Anerite
Participant
Posted on 25 lutego 2009 at 23:42

Salsa, czyli meksykanski sos w wielu odmianach jest podawany do wielu meksykanskich potraw, w tym do burrito. Podstawa sa pomidory, cebula, czosnek, jalapeno (czyt. halapenio), oliwa, sol pieprz, cillantro.
Mozliwe sa rozne inne dodatki w zaleznosci od przeznaczenia, jak tomatillos, avocado, owoce itd.
Taka najprostsza salsa jako dodatek do jakiekolwiek meksykanskiej potrawy, w tym do burrito wyglada tak:
drobno posiekane roma pomidory (chyba mowicie sliwkowe), drobno posiekana cebula i czosnek, koniecznie papryczka jalapeno bez pestek, bardzo ostra, drobniutko siekana, oliwa extra virgine, sol do smaku i siekane cillantro. Na pieprzu osczedzaja, choc powinni dodac. To jest najprostsza i najtansza salsa do czegokolwiek. Jest tez odmiana : salsa verde (zielony sos) gdzie zamiast pomidorow stosuje sie tomatillo. Dla tych, co nie wiedza – tomatillo wyglada jak zielony pomidor, owoc jest otoczony luska, ktora sie odrzuca. W smaku bardzo kwasny i choc podobny do pomidora jest z tej samej rodziny, co agrest, nie pomidory.
Do roznych potraw meksykanskich podaja taka prosta (najtansza) salse i osobno lyzke b. gestej kwasnej smietany meksykanskiej, doskonalej jakosci. Mozna zastapic dobra gesta polska smietana. Smietany sie nie miesza, tylko podaje obok jak salse albo na potrawie na wierzchu. Meksykanie nie uzywaja pietruszki, jedynie cillantro (natka koriander), ktore ma bardzo specyficzny smak i nie kazdemu odpowiada. Ja np. nie cierpie. Kto nie lubi, moze zastapic siekana natka pietruszki, wiec zanim sie zastosuje cillantro, trzeba sprobowac natki, czy odpowiada smakowo. Nie nalezy tez przesadzac z iloscia, jakas 1 lyzka siekanej natki cillantro to az naddto.
Moge podac przykladowo oryginalne przepisy amerykanskich mistrzow kuchni, ale ten podstawowy przepis moze wystarczyc. Skladniki sie laczy i wstawia do lodowki do przegryzienia smakow na kilka godzin. Jest to sos z swiezych skladnikow i musi byc w lodowce do czasu podania, bo szybko kisnie. Przykladowe proporcje
3-4 pomidory (koniecznie roma, bo malo soczyste, ale tresciwe, inne sie nie nadaja)
1 niewielka cebula biala lub czerwona drobniutko siekana
2-3 zabki czosnku drobniutko siekane
1-2 papryczki jalapeno bez pestek drobniutno siekane (uwaga, b. ostre, mozna dac mniej w zaleznosci od upodobania)
lyzka oliwy extra virgin (nie zaden olej)
sok z 1 limonki
sol, pieprz do smaku
natka cillantro albo pietruszki drobno siekane.

Uwaga, po krojeniu jalapeno lub innj ostre papryczki nalezy natychmiast umyc rece, nie wolno dotknac nosa czy oczu, bo bedzie strasznie pieklo.

You must be logged in to reply to this topic.

Register Lost Password
Username
Password
Confirm Password
Email
Username or email