Po czym poznać, że przesadziłeś/-aś z kawą?

latte
Participant
Posted on 31 października 2009 at 13:11

Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach.

· Śpisz z otwartymi oczami.

· Twój ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU.

· Zostałeś pracownikiem miesiąca w kawiarni a nigdy nie byłeś tam zatrudniony.

· Twój T-shirt mówi: „Bezkofeinowa kawa to sprawka diabła”.

· Jesteś tak rozdygotany, że ludzie używają twoich rąk by rozmieszać swoją margerite.

· Nie pocisz się… ty sączysz się.

· Przetarło się uszko na twoim ulubionym kubku.

· Wybudowałeś miniaturę miasta z małych plastikowych mieszadełek.

· Kiedy ktoś pyta. „Jak się masz?”, Ty mówisz: „Dobrze… do ostatniej kropli.”

· Chcesz być poddany kremacji bo tylko tak możesz spędzić swoją wieczność w konsystencji mielonej kawy.

· Pragniesz powrócić jako kubek kawy w swoim następnym życiu.

· Twoje urodziny są świętem państwowym w Brazylii.

· Byłbyś skłonny posiedzieć bez przymusu w tureckim więzieniu.

· Mówisz doskonale po arabsku choć nigdy nie brałeś lekcji.

· Twoje wargi trwale są ukształtowane w popijającej pozycji.

· Twoje trzy ulubione rzeczy w życiu to: kawa przedtem, kawa podczas i kawa po.

· Swoją sztuczną szczękę zamaczasz w reszcie wieczornej kawy.

Dobrze, że ja nie jestem tak rozdygotana po Astrze 🙂 🙂

Roman Siemiński
Participant
Posted on 2 listopada 2009 at 19:27

Hehehe, dobre, poproszę o więcej:) Dobrze, że wiele z tych „objawów” jeszcze u mnie nie występuje;) Choć niektóre…;)

Anerite
Participant
Posted on 3 listopada 2009 at 08:20

Do latte – przykro mi polemizowac z Toba, ale Ty tez sie dalas nabrac na potencjalne glupoty. Albo sie pije kawe naturalna w umiarze, albo sie pije jakas lure, co tak zachwalasz. Kawa to jest kawa, a co to znaczy nie drazniaca kawa? Czy zdajesz sobie sprawe o czym piszesz?
Kawa naturalna nie szkodzi nikomu, jesli sie pije 2-3 filizanki dziennie, i to kawa wg. wyboru, bo sa rozne gatunki. Jakas kawa „nie drazniaca” to tak jak margaryna (sztuczny twor) w porownaniu do masla. Czy placa Ci za promowanie bezwartosciowego produktu? Jesli nie, to troche pomysl zamiast powtarzac bzdury. Albo sie pije kawe, albo nie, to samo z herbata. Jakies sztuczne namiastki to tylko glupoty dla niezorientowanych. Kto to pije jakies sztuczne kombinacje zamiast prawdziwej kawy? Lepiej wybrac, albo pic kawe naturalna z umiarem, alo wcale. Obudz sie.

latte
Participant
Posted on 3 listopada 2009 at 12:38

Anerite, ależ to prawdziwa kawa z pełną zawartością kofeiny, lury bym na pewno nie piła, mnie po innej naturalnej kawie serce waliło jak młotem, czasem ręce drżały, nie mogłam pić żadnej innej, dlatego ta przypadła mi do gustu, bo nie ma tych związków drazniacych, zresztą naturalna metodą pozbawionych. I to nie jest sztuczna kombinacja jakaś tylko kawa z pełnowartościowego ziarna arabiki, musisz zgłębić temat niestety bo jesteś niezorientowana 🙂

Ilona Rudzka- Zygadło
Participant
Posted on 3 listopada 2009 at 13:36

Ja lubię tylko prawdziwą, naturalną kawę, żadne fusy w grę nie wchodzą.

Anerite
Participant
Posted on 5 listopada 2009 at 00:03

No troche wiadomosci o kawie mam, ale chyba nie z tych samych zrodel, co Ty. W necie po polsku o kawie Astra nie ma zadnych informacji, procz handlowych i tego, ze zawiera ona 10% kofeiny. Znaczy to, ze 90% kofeiny zostalo usuniete jakas metoda. Metod usuwania kofeiny z naturalnej kawy jest conajmniej 10 roznych i nie wszystkie produkuja zdrowa kawe.
Czytajc na Google w polskim wydaniu mozna sie dowiedziec troche na ten temat, ale bardzo malo. Haslo: kawa bezkofeinowa. Astra nie jest kawa bezkofeinowa, bo jednak zawiera kofeiny 10%, a normalnie kawa bekofeinowa ma usunieta kofeine w 97-99%, w zaleznosci jakiej metody uzywaja producenci.
Sa osoby, ktore nie moga pic kawy ze wzgledu na rozne dolegliwosci zdrowotne, takze nie powinny jej pic kobiety ciezarne i karmiace, poniewaz niezdrowe jej skladniki przenikaja do plodu i do noworodka poprzez mleko matki pijacej kawe. Niektorzy mysla, ze jesli kawa zawiera jakies 3 % kofeiny, to to nic nie znaczy. No, to zalezy ile tej „nieszkodliwej” kawy ktos pije. Piec szklanek bezkofeinowej kawy rowna sie conajmniej jednej szklance „normalnej” kawy, bo to sie nawarstwia w organizmie. Kawa 10% jak Astra magazynuje kofeiny jeszcze wiecej – stopniowo.
Sa tacy, co pija conajmniej 5 szklanek pelnej kawy dziennie, wiedza, ze to szkodliwe, ale pija, bo to jak nalog.
Niech sie nikt nie ludzi, ze pijac kawe o zanizonej ilosci kofeiny – nie szkodzi to na zdrowie. Nie znaczy to, zeby nie pic kawy wcale, ale 1-2 szklanki dziennie to bezpieczna dawka. Co mnie zawsze denerwuje – to balamutne stwierdzenia handlu, ktory czesto nie wie o czym wyraza zdanie i tak truje innych, ktorzy mu wierza. Dlatego moze troche za ostro napisalam, ale to nie chodzilo o Ciebie, tylko wlasnie o manipulacje handlowe. Forsa sie tylko liczy, a czy komus cos zaszkodzi, to juz niewazne.
Co do metod usuwania kofeiny z kawy – sa conajmniej 3 z tych 10 lub wiecej, ktore powoduja substancje rakotworcze w kawie. Podobno zabronione, ale nigdy nie wiemy, jaka metoda ziarna kawy byly traktowane, tego nigdy nie powiedza. To samo dotyczy herbaty, ktora zawiera jeszcze wiecej kofeiny niz kawa. Metoda usuwania kofeiny moze byc bardzo niezdrowa. Kto chce sie dowiedziec wiecej dokladnych szczegolow – moze je znalezc na Google ale w j. angielskim. Tam sa opinie naukowcow niezwiazanych z handlem i niepodplacanych, czyli wiadomosci prawdziwe. Jesli Admin wyrazi zgode, to podam odpowiedne linki dla wladajacych angielskim.
Co do nazwy „niskodrazniaca” to jakis dziwolag slowny, typowy dla handlu i celowy, aby oglupiac konsumentow. Cokolwiek komu szkodzi – bedzie drazniace i nie trzeba do tego kawy. Gdyby napisali kawa niskokofeinowa – to zgoda, ale ten dziwny neologizm to, co mnie naprawde rozzloscilo. Ktos chory na celiakie (chorobe przewodu pokarmowego) nie moze np. jesc potraw macznych zadnego rodzaju, bo to jest wlasnie skladnik drazniacy.
Jeszcze o kawie Astra – jest to kawa uprawiana glownie w Etiopii, nazwa jest „arabika” a nie zadne arabiki. Kawa ta z natury zawiera mniej kofeiny, niz inne gatunki uprawiane na swiecie. Tak ok. 50%, a po usunieciu z niej 90% kofeiny, ktora zawiera, to b. nisko kofeinowa kawa, jednak, komu szkodzi – niech sie nie ludzi, ze pije zdrowa kawe.
Pojecia uzywane w handlu dla balamucenia konsumentow moga naprawde denerwowac. Moja sugestia, kto dba o zdrowie, powinien kupowac kawe niskokofeinowa u sprawdzonych na swiecie producentow, np. szwajcarskich. Tam jest gwarancja o stosowaniu bezpiecznej metody usuwania kofeiny, a nie z jakiejs palarni, ktora niewiadomo co stosuje. Pozdrawiam, latte.

latte
Participant
Posted on 5 listopada 2009 at 02:39

Poswiecilam troszke czasu i znalazlam w necie takie info o Astrze http://www.opinie.senior.pl/Kawa-ziarnista-Poznanska-Palarnia-Kawy-Astra-Kawa-Astra-niskodrazniaca-ziarnista,7348.html
albo tu http://www.astra.com.pl/Kawa/Kawa-zdrowia-niskodrazniaca-mielona/Astra-drobno-mielona-vacuum/
ciagle sie powtarzasz, ze Astra nie zawiera kofeiny, a to nieprawda, pozwole sobie takze wkleić takie info o niej.:
[b]Poznańska Palarnia Kawy Astra Kawa Astra niskodrazniaca ziarnista[/b]

[b]100% arabika Café de Colombia, kawa przebadana klinicznie pelna, 100% Zawartosc kofeiny, do 10 razy mniej C-5-HT[/b]

Ziarna kolumbijskiej niskodrazniacej kawy Astra nalezą do najwyzej cenionych ze wzgledu na specyficzny, gorski klimat Andow i tradycyjne ekologiczne metody upraw. Proces jej produkcji oparty jest o unikalna, opatentowaną technologie, dzieki której niskodrazniaca kawa Astra może byc spozywana przez wiekszosc osob, które nie mogz pic zadnej innej kawy z powodu m.in. dolegliwosci gastrycznych, kolatania serca, atakow kolki zolciowej, zaczerwienienia twarzy itp.

Walory zdrowotne niskodrazniacej kawy Astra są udowodnione badaniami Pracowni Dietetyki Klinicznej Instytutu Chorób Wewnętrznych Kliniki Gastroenterologii Akademii Medycznej w Poznaniu.”

Anerite
Participant
Posted on 5 listopada 2009 at 08:56

Zdaje mi sie, ze nieuwaznie czytalas, co pisalam, odwrotnie, a mianowicie, ze kawa Astra zawiera 10% kofeiny. To znaczy ze zawiera kofeine. Kazdy wierzy w co chce. Kawa Astra zawiera 10% kofeiny, powtarzam, co pisalam wczesniej. Przeczytaj jeszcze raz. Zreszta nie chodzilo tylko o poziom kofeiny, ale reszta umknela Twojej uwadze. Ja chcialam tylko wyjasnic pewne sprawy, a niech kazdy pije co chce.

latte
Participant
Posted on 5 listopada 2009 at 12:05

10% a 100% to jest bardzo duża różnica, nie sądzisz? 🙂
Nie wiem czy chciałabym pic taka kawę, która nie potrafiłaby postawić mnie na nogi rano 🙂

Nina Klap
Participant
Posted on 19 listopada 2009 at 19:10

JA nie piłam jeszcze tej kawki niskodrazniacej,ale skoro piszecie ze ona dobrze działa na wszelkie niedyspozycyjnosci np. z zoladkiem to musze spróbowac.

Anerite
Participant
Posted on 19 listopada 2009 at 22:11

Nie, to nie tak, to nie jest lek na niedyspozycje, nina. Ta kawa ma nie powodowac niedyspozycji, a nie zapobiegac. Ja to pisze na odpowiedzialnosc tych, co tak sadza a nie z mojego przekonania, jednak jesli masz problemy z zoladkiem to lepiej nie pij ani tej ani zadnej innej kawy. Kawa nie ma wslasciwosci leczniczej, jest pobudzajaca.

Nina Klap
Participant
Posted on 22 listopada 2009 at 00:57

Bardzo dziekuje za odpowiedz, ale i tak mysle ze skusze sie na ta kawke.Chociazby z tego powodu ze jest z pewnoscia delikatniejsza od tych „zwykłych” kaw.

You must be logged in to reply to this topic.

Register Lost Password
Username
Password
Confirm Password
Email
Username or email