Czat Pychotki

Anerite
Participant
Posted on 7 sierpnia 2006 at 01:36

Osoby wchodza na czat w roznych godzinach, ale nie zawsze ktos tam jest, albo jesli jest, ale musi odejsc na chwilke i w tym momencie ktos sie zjawia, a nie ma odpowiedzi, to sie wscieka i obraza osobe, ktora tam jest. Czy nikt nie rozumie, ze nikt nie moze siedziec 24 godz. non stop na czacie, a jesli odchodzi na chwilke, to czy nie mozna poczekac zamiast chamsko pyskowac?
Czy Ty, ktory wchodzisz, to myslisz, ze ktos tylko na Ciebie czeka i jak nie odpowiada (bo na chwile odszedl od kompa) nie mozesz poczekac? A jak sie ma sprawa z tymi, co wchodza i sa witani, ale nie odpowiadaja i odchodza? Czy to nie jest przegiecie w druga strone? Albo ci, co pajakuja i podsluchuja rozmowy innych?
Sluchajcie, ja wlaczam sobie czat z nadzieja poznania milych ludzi i przyjemnej rozmowy i w kilku przypadkach sie nie zawiodlam, czego i Wam zycze. Stawiam sobie otwarty czat na belke czy margines, tymczasem cos innego robiac na kompie. Kiedy ktos wchodzi, dostaje sygnal dzwiekowy i odzywam sie. Gdy odchodze od kompa nie na dluzej niz 3-5 min. nie zaznaczam, ale gdy odchodze na dluzej, to pisze: zajety. Zdarza sie czasem, ze akurat ktos wejdzie w tych 3-5 min. i wtedy wsciekly obraza mnie za brak odpowiedzi, a ci, co nie odpowiadaja na powitanie i zaraz sie wynosza to jaka o sobie wydaja opinie? To jest grzeczne?
Doba ma 24 godziny tylko, nikt nie moze siedziec na kompie caly czas, moze tak troche obiektywnie spojrzec na to i zrozumiec, ze moze ktos na chwilke odszedl, albo ma jakis problem w kompie – to moze wrocic za kilka minut, zamiast kogos obrazac?
Wziac tez nalezy pod uwage, ze na czat wchodza ludzie z innej czesci swiata, czyli innej strefy czasowej z duza roznica czacsu.

Ale to sprawa osobistej kultury, kto jej nie ma, to nic nie zrozumie i bardzo takim osobom wspolczuje.
Do admina:
dzis, 6 sierpnia wieczorem czasu polskiego ktos wszedl na czat po nickiem tinca i bez slowa po chwili sie wylaczyl, mimo mego powitania. Prosze o wyjasnienie, bo chyba masz zastrzezoy nick?

marek
Participant
Posted on 7 sierpnia 2006 at 12:37

Tak Irenko to byłem ja, ale nie wyszłem, tylko mnie wywaliło zaraz po wejściu. O tej porze u nas młodzi grają w sieci i z tego powodu trudno cokolwiek zdziałać. Przepraszam jeśli odniosłaś takie wrażenie. Pozdrawiam i przyznaję Ci rację w tym co piszesz. Z kulturą u nas w kraju na bakier niestety.

Anerite
Participant
Posted on 7 sierpnia 2006 at 20:48

Dziekuje za szczere wyjasnienie. Czasem to "sila wyzsza". Ja czasem sie umawiam z milymi osobami i sobie rozmawiamy na tym czacie i wlasnie czekalam na wejscie, a tu tinca i hop! Anerite.

You must be logged in to reply to this topic.

Register Lost Password
Username
Password
Confirm Password
Email
Username or email